Materiały muchowe

Materiały muchowe – krótkie omówienie, co kupić na początku...



Na samym początku stajemy przed dylematem jakie materiały muchowe kupić i tutaj w bardzo szerokim asortymencie można się zagubić, a w dodatku osoba, która nie ma praktyki może na tym etapie zrezygnować. O właśnie tego typu zakupy mam wiele pytań poprzez e-mail, telefon czy podczas rozmów z wędkarzami nad wodą.

Jak potwierdzi pewnie i zdecydowana większość muszkarzy: materiały muchowe się kupuje, zbiera, a wręcz kolekcjonuje latami. Jeśli ktoś w dodatku lubi eksperymentować, to w tym temacie będzie miał ogromne pole do popisu i sprawi mu to wielką przyjemność, bo nie ma to jak złowić rybę na wymyślony przez siebie wzór .


Haczyki muchowe


Na pewno trzeba zacząć od haczyków, tutaj jak większość wie są zadziorowe i bezzadziorowe.
Jeśli zamierzamy łowić na łowiskach, startować w zawodach (obecnie większość odbywa się na zasadzie tzw. "żywej ryby", po zmierzeniu ryba jest wypuszczana) czy w okręgach (już takie wyjątki są), gdzie wymagane są bezzadziory to proponuję je kupić. Po nabraniu wprawy w holowaniu ryby, której nie można dać luzu, różnicy wielkiej w ilości spadów nie ma.

Mają one jak dla mnie i co nie jest bez znaczenia dla ryb wielką zaletę: wyhaczanie ryby jest bardzo szybkie i nie uszkadza ryby tak jak haczyk zadziorowy. W chwili, gdy mamy na końcu zestawu małą rybkę na moment luzujemy zestaw i często właśnie w tej chwili rybka sama się wypina; w drugim sposobie nie jest wymagane wyjmowanie ryby z wody, wystarczy złapać za haczyk, obrócić go i uwalnić rybę bez jej dotykania.

Pełna charakterystyka haczyków muchowych dostępna jest po kliknięciu w ten link.


Jakie haczyki warto zakupić:

- model streamerowy: jeśli jeden to nr 6, jeśli dwa rozmiary to 4 i 8
- model do suchej: o prostym trzonku nr 12 i 14, wielkości te wystarczą do wykonania imitacji wiosennych jętek i chruścików (po nabraniu wprawy w ich wykonywaniu trzeba kupić mniejsze haczyki)
- model do nimf tzw. kiełżowy: (o zaokrąglonym kształcie) nr 8 na nimfki mocniej obciążone oraz nr 12 na skoczka. Haczyk streamerowy można wykorzystać też do wykonania większych nimf np. imitacji widelnic czy chruścików domkowych
- model do mokrej: przedział 8-12 jest najczęściej używany, jeśli ma być jeden to wielkość nr 10 w zupełności wystarczy

Z haczyków bezzadziorowych warto wybrać haczyki FMFly (b.dobry stosunek jakości do ceny), no i posiadają porządny model streamerowy oraz droższe, ale świetnej jakości zawodnicze Dohiku czy Hanak.



Nici

Tego elementu wielu wykonawców much nie docenia i to jest duży błąd. W szczególności ma to duże znaczenie, gdy wykonujemy niewielkie muszki. Wiele osób używa ciemnych nici (czarnych czy brązowych), a mają one tą cechę iż muszka, w której ją użyliśmy po zmoczeniu ciemnieje i efekt, który chcieliśmy pierwotnie uzyskać nie zostaje osiągnięty.

Dlatego warto tutaj mieć kilka/kilkanaście kolorów, aby wiernie oddawać kolory naszych przynęt, na początek:
- czarna w grubości 6/0 to podstawa do streamerów (jeśli potrzebujemy coś jeszcze mocniejszego do naprawdę dużych much szczupakowych, trociowych czy morskich warto zakupić grubość 3/0 lub UNI BigFly)
- brąz w grubości 8/0 do nimf, mokrych much oraz suchych wystarczy
- jeśli budżet pozwala to do suchych w następnej kolejności warto dokupić w grubości 8/0 kolor oliwkowy, szary i jakiś bardzo jasny np. biały oraz jakąś bardzo cienką nić do najmniejszych muszek (nie tylko suchych) tutaj osobiście używam UNI Trico 17/0 oraz od stosunkowo niedawna Veevus 16/0 (nie jest tania, ale wg mnie nie ma lepszej nici na rynku).


Do pracy z sierściami sarny czy jelenia, a dokładniej wykonywania główek typu muddler najodpowiedniejsze są nici 6/0 lub grubsze, a drugą możliwością są płaskie nici jak marki UTC. Cieńsza nić może być za słaba, więc podczas mocowania sierści i zaciągania nici może nam się urwać, a druga rzecz to taka, iż ta cieńsza nić może nam przeciąć włosy sierści.

Co do marki nici to wg mnie produkty kanadyjskiej firmy UNI to bezzwzględnie nici nr 1, są bardzo mocne i nigdy nie miałem z nimi problemów. Natomiast coraz bardziej przekonuję się do nici UTC, które również mają swoje zalety np. do pianek używam tyko UTC oraz super kolory fluo.



Pióra

Tutaj wybór jest przeogromny, pióra ze wszystkiego do wszystkiego. Tutaj wbrew pozorom na początku nie trzeba wiele. Do klasycznych podstaw zaliczyłbym:
- skrzydła kaczki krzyżówki (skrzydełka suchych i mokrych much)
- piórka CdC na skrzydełka oraz tułowie suchych much (kolory naturalne: szary, brązowy, żółty, biały)
- lotki z sterówki bażanta na ogonki i tułowia, popularna brązka jest wykonana z tego materiału (kolor naturalny, od niego zaczynamy i trzeba go mieć)
- pióra marabuta na proste i skuteczne streamerki, imitacje pijawek czy larw ważek i nie tylko (czarny, biały warto mieć; później trzeba dokupić czerwony, oliwkę, brąz i kolory fluo)

- pióra pawia (oczko oraz promienie z tego pióra), które zostaną wykorzystane na wiele skutecznych suchych i mokrych much oraz nimf

- pióra koguta Coq de Leon to realistycznie wyglądający materiał o prążkowanej dwukolorowej strukturze na ogonki suchych much oraz nimf. Stosowany w najlepszych muchach używanych przez czołowych zawodników.

 

Co do jakości piór to tutaj bywa różnie, najlepsze jakie spotkałem i wcale nie najdroższe są produkty angielskiej firmy Veniard (firma o prawie 90-letniej tradycji). Cała reszta to przepakowane w kraju materiały kupowane jak ja to nazywam „na wagę”, z których jakością bywa różnie.



Jakie pióra na jeżynki

Zdecydowania większość fly tierów używa do wykonywania jeżynek much dwóch rodzajów piór, tzn. do suchych much kapek z kogutów, natomiast do mokrych much, nimf i streamerów kapek z kur. Jednak są pióra z innych części ptaków, które wiele osób pomija.

  • Suche muchy

Różnice w tych materiałach są znaczące, pióra koguta są sztywniejsze i nie podbite puchem przez co nie ciągną wody i dłużej pozwalają muszce utrzymywać się na powierzchni wody oraz oczywiście imitują odnóża takiej muchy.

 

kapka szyjna siodłowa koguta

 

Tutaj używa się głównie kapek szyjnych (szerszy zakres wielkości piór, do malutkich stosowanych w najmniejszych suchych muszkach) oraz kapek siodłowych (mniejsze zróżnicowanie wielkości piór, ale bardzo wydajne) z kogutów hodowanych specjalnie do celów pozyskiwania piór (tzw. hodowle genetyczne, w których krzyżuje się różne rasy kogutów i kur; przykładowe zdjęcia kapek powyżej). Pióra z takich kogutów są zdecydowanie dłuższe oraz posiadają równiejsze promienie od piór z tanich kapek indyjskich.

 

genetyczny kogut grizzly
kogut w kolorystyce grizzly z genetycznej fermy Howard Hackle - zdjęcie udostępnione przez Johna Howarda

Dla porównania z jednego pióra z kapki indyjskiej wykonany jedną jeżynkę (do jeżynki na całym tułowiu tzw. palmer często trzeba użyć więcej niż jednego pióra), natomiast z pióra z siodła genetycznego koguta można wykonać jeżynki/palmery w 10 muszkach (długość takiego pióra sięga 20cm, a w niektórych przypadkach są one i dłuższe).

Oczywiście jakość kapki, a co za tym idzie jakość piór zależy od ceny, wysokiej jakości kapka genetyczna kosztuje i kilkaset złotych.

 

 

Odstępstwem od reguły są jeżynki suchych much takich jak March Brown, ale nie tylko. Jeżynka taka jest wykonana z jednego pióra z kapki koguta oraz z jednego pióra kuropatwy (pierwsze dajemy kuropatwę, później koguta).

Poza piórami z kapek na jeżynki suchych much używa się również pióra CdC, sztywniejszej sierści zająca. Takie jeżynki wykonuje się poprzez skręcenie materiału w rozdwojonej nici lub metodą dubbingu w pętli.

 

  • Mokre muchy, nimfy i streamery

Kapki szyjne kur to podstawowy materiał do wykonywania mokrych much. Pióra z tych kapek są miękkie, łatwo namakają i dobra pracują w wodzie.
Do większych mokrych much oraz do streamerów typu Matuka (skrzydełko i ogonek są wykonane z jednej lub dwóch par tych piór) używa się kapek siodłowych kury (pióra są dłuższe niż w kapkach szyjnych).

Do największych much np. szczupakowych, morskich świetnie nadają się pióra z kapek siodłowych kogutów (posiadają one jeszcze dłuższe pióra niż w kapkach siodłowych kur). Wykonamy z nich obfite jeżynki i palmery.

 

Warto z swojej kolekcji materiałów muchowych mieć pióra kuropatwy, z której używa się głównie pióra szare oraz brązowo nakrapiane z grzbietu na jeżynki i ogonki wielu klasycznych wzorów. Wg mnie po kapce szyjnej kury jest to materiał nr 2 i trzeba go mieć.
W wielu wypadkach używa się również pióra pokrywowe z skrzydeł takich ptaków jak kuropatwa, słonka, padwa oraz piękne niebieskawo zabarwione pióra sójki. Wszystkie te pióra mają one ciekawy wzór oraz kolor i warto z tego skorzystać.

 

 

Kapka szyjna czy siodłowa koguta?

Takie pytanie zadaje sobie wielu, gdy staje przed wyborem kapki do wykonywania jeżynek suchych much. Oczywiście pytanie to dotyczy wysokiej jakości kapek z specjalnych hodowli/ferm, popularnie nazywanych genetykami.

W wypadku posiadania mniejszego budżetu jesteśmy skazani głównie na indyjskie kapki szyjne koguta, niestety.

 

Po pierwsze musimy sobie odpowiedzieć wg mnie na 2 pytania, w tym dla większości z nas pierwsze jest najważniejsze:

  • jakiej wielkości muchy zamierzamy wykonywać?
  • jaką ilość much zamierzamy wykonywać?

 

Jeśli zamierzamy wykonywać muchy w pełnym zakresie wielkości, od streamerów po malutkie lipieniowe suche muszki to kapka szyjna koguta będzie świetnym wyborem. Tutaj pewnie ktoś pomyśli kapki szyjne koguta, a pisze o streamerach - dokładnie tak, w szyjnych genetykach największe pióra świetnie się do tego celu nadają.

 

Natomiast jeśli zakres wielkości much będzie wąski, powiedzmy od nr 10 do 14, max. 16 oraz/lub będziemy wykonywać duże ilości much lub much z obfitym palmerem to kapka siodłowa będzie najlepszym wyborem.

Tutaj jedna uwaga: warto zakupić całą kapkę, aby mieć pewność posiadania pełnego jak na siodło zakresu wielkości piór.

 

 

 

 

 

Sierści

Tutaj podstawa nie jest długa i w pierwszych zakupach z sierści warto zakupić następujące materiały:
- sierść królika i piżmaka na skrzydełka streamerów typu zonker, w pierwszej kolejności warto wybrać piżmaka w naturalnym kolorze lub królika w kolorze grizzly. Sierści te można kupić w postaci gotowych do użycia wąskich paskach oraz w całych skórkach, które trzeba samemu przyciąć nożyczkami, żyletką czy skalpelem na żądaną szerokość.
- sierść sarny na główki streamerów oraz skrzydełka suchych imitacji chruścików

Poza tymi trzema materiałami przedstawionymi powyżej w następnej kolejności proponuję się zaopatrzyć w maskę zająca, która jest nieocenionym materiałem do wykonywania tułowi suchych, mokrych much i nimf, z dłuższych włosów wykonuje się również imitacje odnóży oraz jeżynki metodą dubbingu w pętli.

Przyszła kolej na ogon lisa, z którego wykonuje się ogonki i skrzydełka wielu wzorów streamerów. Podbicie puchowe znajdujące się przy samej skórze wykorzystuje się do wykonania ich tułowi.

Na największe muchy np. szczupakowe czy morskie nieocenionym i chyba najlepszych tego typu materiałem na rynku jest sierść z owcy islandzkiej. Posiada bardzo długą sierść, która pracuje w wodzie jak żadna inna.

Inna sierścią o długim włosie, która zdobywa swoich zwolenników jest sierść jenota, którą na rynku można spotkać po różnymi nazwami tj. Finn Raccoon czy Temple Fox. Świetny produkt do much tubowych czy innych much na łososie i trocie.

 

 

 

Dubbingi

Czyli materiał syntetyczny, naturalny lub odpowiednie ich mieszanki do wykonywania tułowi wszystkich rodzajów much, stosowany również do wykonywania główek streamerów tzw. woolhead-ów (osobiście często z tego korzystam).

Dubbingi kupuje się, a z czasem kolekcjonuje się, osobiście przy każdych zakupach staram się wybrać coś nowego, bo różnice między nimi są.

W szerokiej ofercie tych produktów proponuję kupić:
- dubbing z królika, zająca (zająca warto kupić na naturalnych odcieniach: szare, oliwki, brązy, ...) oraz wiewiórki
- kilka kolorów jakiegoś błyszczącego syntetyku np. Hareline Ice Dub lub innego do wykonywania kolorowych akcentów przy główce nimfy.

- warto też mieć kilka kolorów dubbingów przeznaczonych do wykonywania kiełży. Oczywiście te imitacje można wykonywać przy użyciu większości dubbingów, jednak jak się osobiście przekonałem te specjalnie tworzone/mieszane do wykonywania kiełży dają najlepszy efekt.

Dostępne są również różne mieszanki naturalnych dubbingów z syntetycznymi, które po zmoczeniu dają bardzo ciekawe efekty np. lekko błyszczącego tułowia.

Jeśli ktoś chce posiadać 100% procentowy dubbing z maski zająca, można go bardzo szybko zrobić samemu. Wystarczy kupić maskę zająca i nożyczkami ją ściąć. Zajmuje to chwilę, dodatkowo możemy oddzielić część podbicia i mieć np. dwa rodzaje - ten z dłuższymi i bardziej ostrymi włosami oraz ten bardziej puszysty.



 

Główki

Główki używa się do dużej ilości wzorów much, a w szczególności do nimf, pijawek czy streamerów. Zasadniczo dzielą się na te wykonane z mosiądzu z dodatkiem ołowiu oraz na wolframowe (prawie dwukrotnie cięższe, ale i droższe, w wielu sytuacjach jednak niezastąpione) oraz lekkie plastikowe do lekkich imitacji podpowierzchniowych.

Oglądając pudełka wielu muszkarzy widziałem muchy z główkami w kolorze złotym i tylko złotym. Wg mnie jest to jest błąd, ponieważ kolor główki ma znaczenie i użycie srebrnej, miedzianej czy fluo pomarańczowej w wielu wypadkach przesądza o skuteczności przynęty. Oczywiście główki występują w wielu kolorach, ale złotą, srebrną, miedzianą, pomarańczową oraz czarną warto mieć.

Dostępne są również główki w kolorach metalicznych np. różowe, niebieskie, zielone, czerwone, pomarańczowe - te pierwsze warto je użyć do nimf, natomiast wszystkie te kolory (tak, tak nawet niebieskie) świetnie sprawdzają się w imitacjach pijawek czy małych mokrych much.

Występują również na rynku główki przeznaczone do wykonywania streamerów. Cone Heads, bo o nich mowa stosuje się do imitacji, które muszą szybko zejść do dna. Mają one tą zaletę, iż nie obracają prowadzonej muchy.

 

 

Oczy


Oczy można podzielić na te do przywiązywania oraz na te do przyklejania.

Te pierwsze do przywiązywania stosuje się głównie do streamerów, ale w mniejszych rozmiarach też do większych larw nimf np. widelnic. Wyróżnić tutaj można te odlewane np. Twin Eyes (ciężkie) oraz oczy w postaci pustego metalowego łańcuszka Bead Chain Eyes (lekkie), które trzeba przycinać po dwa cążkami/kleszczami i tak przywiązywać. Osobiście od lat do streamerów preferuję te drugie i do większości wzorów je stosuję, jednak to nie oznacza iż nie stosuję tych cięższych, które pozwalają na wiosennej dużej wodzie szybciej sprowadzić streamera w pobliże dna.

 

Drugi rodzaj oczek to te do przyklejania, np. Holographic Eyes, Epoxy Eyes. Oczka tego typu wyglądają bardzo realistycznie i są używane głównie do wszelkich streamerów, tych na słodką i słoną wodę. Oczka te są sprzedawane na małych arkuszach i mimo, iż na wewnętrznej stronie posiadają klej to jest on słaby i każde oczko warto przykleić kropelką kleju szybkoschnącego lub zalać żywicą epoksydową lub przeźroczystym lakierem w celu ich wzmocnienia.

 

 

 

 

Chenille

Genialny materiał muchowy dla początkujących i nie tylko. W kilka sekund mamy przy jego pomocy wykonany ładny równy tułów muszki. Dostępny w wielu rodzajach, grubościach, długościach włosa.

Świetny do wykonywania tułowi wszelkich streamerów, mokrych much, jeziorowych blob-ów, przedłużonych tułowi (tzw. extended body), imitacji krewetek do połowu morskiej troci i wielu innych. Do tego typu much i zastosowań najlepiej się nadaje.


 

 

 

Syntetyczne materiały muchowe

O ostatnich latach to właśnie w tym asortymencie materiałów muchowych najwięcej się dzieje. Pojawiło się mnóstwo ciekawych materiałów i to nie koniec, bo każdego roku producenci zaskakują nas nowymi materiałami.

Materiały na pochewki/grzbiety nimf - jeszcze kilka lat temu były to z reguły same Body Stretche oraz różne materiały kombinowane domowymi sposobami. Teraz mamy do wyboru różne błyszczące folie w tym perłowe, których polecam nie omijać; plecione materiały dające ciekawe odblaski i wiele innych. Każdy wykonujący nimfy powinien je mieć w swoim arsenale, ponieważ nimfy, w których je użyto są skuteczne.
Na początek polecam kupić tradycyjny Body Stretch w kilku podstawowych kolorach oraz perłową folię, którą można sobie przyciąć na dowolną szerokość; w dalszej kolejności proponuję próbować innych materiałów, bo i one się sprawdzają.

 

Flashe (włosy) - wykorzystać te materiały można do wykonywania całych skrzydełek i ogonków oraz dodatków do nich. Dotyczy to głównie streamerów, ale przy pomocy flashy wykonuje się przewiązki w mniejszych muchach: suche, mokre i nimfy.
Na początku warto zakupić Krystal Flash czy Fine Hair oraz jakiegoś flasha o perłowym odblasku.

Pojedyncze włosy wykorzystuje się jak przewijki lub też całe tułowia w nimfach, suchych i mokrych muchach.

 

 

 

Sztuczne ogonki do suchych much - wg mnie jest to świetny materiał w porównaniu do tradycyjnie wykonywanych ogonków z promieni piór. Ich najważniejszą zaletą jest zdecydowanie lepsza pływalność muchy, w której zastosowano ten materiał oraz mniejsza ilość promieni jaką trzeba użyć (w zupełności wystarczą 3 promienie), dzięki temu imitacja wygląda naturalniej w porównaniu do imitacji, w której użyto naturalnych promieni.

 

Pianki (gąbki) - muchy wykonywane z pływających pianek są bardzo popularne za oceanem, ale jeśli ktoś planuje w swoich pudełkach mieć kilka imitacji żuczków, koników polnych, mrówek i tego typu robactwa (świetne przynęty na klenie, jazie, pstrągi) to warto zakupić kilka arkuszy w kilku podstawowych kolorach, od czerni rozpoczynając.

Oczywiście zastosowanie jest dużo szersze niż wymienione przeze mnie przed chwilą przynęty np. tułowia chruścików, które pływają nawet na bardzo bystrej wodzie.

Uwaga: do pianek warto stosować grubsze nici lu te o płastkiej strukturze jak UTC, których osobiście używam.




Lamety i druty

Lamety to następne podstawowe i ciekawe materiały muchowe, które w wielu wzorach potrafią zrobić różnicę. Wykonane z nich akcenty lub całe elementy much jak tułowia, znacznie poprawiają skuteczność wykonanych sztucznych much.
W szczególności w ostatnich latach pojawiło się wiele ciekawych lamet w różnych kolorach (warto zwrócić uwagę na produkty w kolorze perłowych oraz mylarowe np. UNI Mylar, która występuje również w opcji dwukolorowej, kupując jedną mamy dwie) i szerokościach, aby można było je zastosować do dużych streamerów i małych mokrych muszek czy nimf.

Oczywiście standardem są lamety w kolorze srebrnym i złotym oraz perłowym, i te proponuję zakupić w pierwszej kolejności.



Druty to następne materiały, które wg mnie są bardziej niezbędne niż opisane powyżej lamety. Jeśli w planach mamy wykonywanie nimf to w zdecydowanej większości wzorów bazą będzie drut ołowiany, który nawijamy na haczyk na samym początku. Drut ołowiany ma za zadanie obciążenie imitacji i trzeba mieć w swoim zasobie kilka jego średnic od 0,4mm do 0,8mm, są oczywiście i grubsze, ale tymi poradzimy sobie w większości przypadków.
Druty to nie tylko ołów, ale głównie tradycyjne druty w różnych kolorach i średnicach. To właśnie one służą do wzmacniania i segmentacji tułowi wszystkich rodzajów much, mocowania paska sierści na grzbiecie zonkera czy piór na grzbiecie matuki, całych tułowi nimf i mokrych much. Trzy podstawowe kolory to złoty, srebrny i miedziany, i właśnie te warto mieć na początku. Jednak z czasem dojdą inne kolory i nieograniczone pole do popisu w ich wykorzystaniu.




Chemia

Można je podzielić na kilka podgrup:
- kleje i lakiery służące do wzmacniania poszczególnych elementów muchy (np. lakierowania główki po wykonaniu węzła kończącego, wzmocnienia konstrukcji poprzez nałożenie cienkiej warstwy przed położeniem następnego materiału itp.).
Najpopularniejszym w Polsce produktem jest bezsprzecznie szelak, który jest używany od dziesiątek lat; następnie dochodzą wszelkie firmowe lakiery, co poważniejsze marki produkujące materiały mają takie produkty w swojej ofercie np. Veniard; na kleju Super Glue kończąc, który warto mieć m.in. do podklejania różnego rodzaju oczek, pokrywania całych buzzerów czy wzmacniania poszczególnych elementów.

- woski do dubbingów występują w dwóch wersjach: płynnej oraz w postaci sztyftu. Ten kto ich nie używał nie wie jak bardzo ułatwiają nakładnie i póżniejsze skręcanie dubbingu np. z sierści zająca. Sam przez długi okres ich nie używałem, do chwili, aż kupiłem jeden ;) .

- żywice epoksydowe występują w dwuskładnikowej postaci, a ich użycie jest proste i polega na wyciśnięciu tej samej ilości obydwu składników oraz dokładnemu ich wymieszaniu przed nałożeniem na muchę. Żywice występują w kilku szybkościach twardnięcia i na opakowaniach tych produktów pisze np. 5 minut i właśnie taka jest najczęściej używana w warsztatach wykonawców much.
Zaraz po wymieszaniu jest dość płynna i po nałożeniu na muchę trzeba dokładnie i równomiernie rozprowadzić żywicę jakimś patyczkiem/wykałaczką lub/i korzystając z funkcji obrotowej imadła tzw. rotary.

- kleje UV to produkty, które pojawiły się dopiero w ostatnich latach i coraz szybciej zdobywają swoich zwolenników. Ich najważniejszą zaletą w porównaniu do żywic opisanych wcześniej jest szybkość pracy z nimi oraz możliwość budowy żądanego kształtu.

kleje uv loon clear cure goo

Po zalaniu główki, tułowia czy innego elementu wystarczy naświetlić lampką UV lub wystawić na światło dzienne i za kilka/kilkanaście sekund mamy gotowy element, bądź skończoną muchę.
Oczywiście posiadają też swoje wady (dotyczy tanich klejów): zdarza się iż po naświetleniu nie oryginalną lampką UV pozostaje lepka warstwa, którą warto zmyć lakierem, który dostaniemy w każdym sklepie kosmetycznym. Nie zauważyłem tej wady w przypadku wystawienia wykonanej muchy na bardzo mocne promienie słoneczne w bezchmurny letni dzień.
Występują już na rynku kleje UV (np. Clear Cure Goo) nie mające tej niepożądanej cechy, jednak jak to bywa z produktami specjalistycznymi są one drogie (od 75zł za tubkę).



Wszelkie uwagi, sugestie do tekstu oraz wszelkie pytania proszę kierować poprzez formularz kontaktowy.

 

Krystian Niemy

Komentarze

Adrian Zalas

Dobra robota. Jako "raczkujący krętacz" b. często tu zaglądam. Świetny tekst o materiałach.

Wiesław Chrobok

Fajne opisy i o materiałach i o muszkach szkoda że tak mało w jezyku polskim i Pana własnych muszkach . Pozdrawiam miło.

Grzegorz Kupniewski

świetna strona często korzystam z pomysłów jak zrobic nową muszke polecam poczatkujacym i nie tylko

Daniel Koba

Bardzo dobrze zrobiona strona. Często na nią zaglądam. Muszki wiążę od kilku lat i znajduję tu wiele ciekawych pomysłów i tekstów. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam nad San :))

Leon Forczek

Zgadzam sie w pełni z poprzednikami strona jest świetna. Jestem początkujący w kreceniu muszek i bardzo mi pomogły opisy. Pozdrawiam pomysłodawce i wykonawce..

Tomek Maciaszek

Bardzo ciekawa stronka dla początkujących i nie tylko.Jeżeli chodzi o opisy to faktycznie troszeczkę za mało w języku polskim ale stronka dopiero co zaczęła działać.

Artur Białek

Super stronka najlepsza jaką widziałem jest wszystko czego oczekiwałem po prostu stronka jest genialna

Marek Strzelczyk

Świetna strona. Tego mi brakowało. Gratulacje dla autora!!!!!!!!!!!!!

Artur Kuczmaszewski

Tak trzymać - poproszę więcej!

Krystian Niemy

Panowie dziękuję bardzo za miłe słowa oraz za uwagi do strony, które kierujecie na maila. Wszystkie je notuję, cześć z nich już wdrożyłem, a z reszty na pewno skorzystam.
Serdecznie pozdrawiam.

Wojciech Duraj

Na tej stronie w końcu dowiaduję się co się z czym je. Krystian wielki szacun

Piotr Marszałek

Brawa dla Ciebie-tutaj każdy znajdzie coś dla siebie,zarówno początkujący jak i zaawansowany.Tak trzymać!!!

Glondys Piotr

Właśnie zaczynam kręcić i nie wiedziałem jakie materiały kupić na początek. Super stronka nie zastąpiona zwłaszcza dla początkujących, pozdrawiam i tak trzymać.

Łukasz Pudełko

Muchy wiaże od kilku lat...ta strona to kawał dobrej roboty...brawo

Agata

Strona naprawdę niezła, jeśli ktoś zaczyna wyrób much, to jest ona jak najbardziej godna polecenia. Coś czuję, że będę tu częstym gościem.

Kamil O.

Rewelacyjna strona! czysta, ładnie prosto podzielona, wiele informacji które są prosto i fajnie opisane dla początkującego jak ja. Informacje tutaj zawarte otwierają oczy na wiele pomysłów. Znalazłem odpowiedzi na każde pytanie które potrzebowałem. Pozdrawiam

Leszek Adamczak

po odkryciu tej rewelacyjnej strony znowu wziąłem się za kręcenie much,bo nie ma większej radości jak łowienie ryb na swoje rękodzieła.Połowu rekordowych w 2013r. życzę całej braci wędkarskiej

boguslaw galistl

istotnie jak zreszta zauwazyl autor niezwykle istotna jest problematyka nazewnictwa ,z racji iz mieszkam w irlandii odwiedzajac tutejsze sklepy internetowe (pewnie zreszta niezle zaopatrzone) kupuje szczerze mowiac ....na oslep....to dosc ...problematyczne ....musze przyznac

Mieczysław Augustyniak

Bardzo przydatne info dla nowicjuszy takich jak ja.

Bogusław Drgas

Super stronka bardzo dużo się nauczyłem ;) DZIĘKI

Dodaj komentarz
  • Strony partnerskie
Script logo   StudioStrona.pl